czyli życie z bohaterem w trybie 24/48

Brak środków w budżecie vs. nieuchronność wydarzeń

Brak środków w budżecie vs. nieuchronność wydarzeń

” Koń, jaki jest, każdy widzi”, że pozwolę sobie zacytować ks. Benedykta Chmielowskiego, autora głośnych „Nowych Aten” – kompendium wiedzy o świecie prosto z Rzeczypospolitej XVIII wieku. Analogicznie można określić trwający od marca impas na linii Służby-MSWiA. Oficjalne negocjacje nie przyniosły zadowalających związkowców rezultatów, które, powiedzmy sobie szczerze, w skali opiewanych wszem i wobec nadwyżek w budżecie, nie są zbyt wygórowane.

Po sromotnym fiasco rozmów przedstawicieli Straży Pożarnej z Ministrem Brudzińskim ( o czym pisałam w dwóch wcześniejszcyh postach), pałeczkę w sztafecie o godne wynagrodzenie służb przejęli koledzy z Policji. Niestety, pomimo wprowadzenia elementów strajku włoskiego oraz prośby o rozmowę ze strony funkcjonariuszy z szefem rządu, MSWiA pozostaje głuche także na postulaty Policjantów. Niestety Pan Premier nie znalazł czasu, by spotkać się z przedstawicielami służb. Dodatkowo, oliwy do przysłowiowego ognia dolał Pan minister Zieliński, który w wywiadzie jakiego udzielił dla TV Republika (30.08.2018) nie pozostawia złudzeń, nie tylko co do stanowiska MSWiA w sprawie postulatów funkcjonariuszy policji (a oc za tym idzie i innych), ale i opinii samego Pana ministra nt. służb wógóle.

Każdy, kto obejrzy wywiad z  Panem ministrem Zielińskim pt. “KIEDY BĘDĄ PODWYŻKI DLA SŁUŻB MUNDUROWYCH?” (video znajdziecie TU) zapewne obejrzy go dwa, a nawet trzy razy, zanim zrozumie o co de facto Pan minister ma pretensje do NSZZP. Wśród zarzutów bowiem, znajdują się tak niemerytoryczne argumenty, jak np. sugestia Pana Zielińskiego, że ze względu na strajk Policji  kraj będzie mniej bezpieczny:

Ja bym prosił związkowców, którzy zorganizowali ten protest żeby się ZASTANOWILI NAD TYM, CZY SWOIMI DZIAŁANIAMI NIE WPŁYNĄ NA POGORSZENIE BEZPIECZEŃSTWA W POLSCE, nie tylko na drogach ale wszędzie, gdzie policja działa.

http://telewizjarepublika.pl/wideo/jaroslaw-zielinski-mswia-kiedy-beda-podwyzki-dla-sluzb-mundurowych,15155.html

Z niewiadomych przyczyn, między wierszami, Pan minister sugeruje odbiorcom publicznej telewizji, że Policja, której jest zwierzchnikiem, nie jest organem kompetentnym na tyle, by zapewnić bezpieczeństwo w kraju w trakcie swojego własnego strajku??? Skoro Pan minister ma tak niskie zdanie o służbach, które nadzoruje, to chyba coś tu jest nie tak…

Niestety im dalej w wywiad, tym bardziej argumentacja Pana Zielińskiego staje się mniej zrozumiała, żeby nie powiedzieć paradoksalna. Najlepszym tego przykładem jest opinia Pana ministra, iż mała liczba chętnych do służby w Policji, wynika z małego bezrobocia i  działań samych Policjantów, bo najwyraźniej nie starają się wystarczająco w sprawach rekrutacji młodych.  Nie ukrywam, że ten argument sprawił, że z niedowierzania musiałałam zapauzować klip z wywiadem i przesłuchać ten fragment jeszcze raz. Najwyraźniej Pan minister zapomniał o pensji początkowej, jaka oferowana jest w Policji na start…
Co ciekawe, pomimo takiej opinii o swoich podwładnych, Pan Zieliński chętnie powtarza za Panem Brudzińskim, że:

…na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać, bo to zawsze źle się kończy

Dlatego ja się pytam, dlaczego chce Pan oszczędzać na Policjantach, nie wynagradzając ich godnie za wykonywaną z zagrożeniem życia służbę?
To samo pytanie zadałabym chętnie Panu Brudzińskiemu odnośnie sytuacji Strażaków. Jednak Pan minister zabezpieczył się przed ewentualnymi pytaniami tego typu podkreślając w wywiadach, że rozumie i podziela postulaty Ognioodpornych. Akurat z jego wypowiedzi wynika, że w sumie by chciał pomóc, ale nie może… 

Przyznam, że sens rozmowy z Panem Zielińskim odnalazłam dopiero po przeczytaniu “Listu Otwartego do Ministra Zielińskiego” autorstwa, wspomnianego w wywiadzie, Przewodniczącego Zarządu głownego NSZZ Policjantów Rafała Jankowskiego. Każdemu z Was polecam lekturę tejże wypowiedzi, ponieważ wyjaśni Wam ona ze szczegółami patową sytuację w jakiej obecnie znalazły się służby (tekst listu TU). Z listu tego bowiem wyłania się obraz zwierzchnika służb mundurowych, który nie tylko nie orientuje się w arkanach ustawy dot. jego własnych kompetencji, ale także osoby, która stosuje argumentację ad hominemad populum (zabiegi stosowane przez mówcę, gdy brak mu rzeczowych argumentów), a także nie pamięta sytuacji z własnej kariery politycznej.

List Otwarty Pana Jankowskiego, to moim zdaniem, jedna z najepiej skonstruowanych analiz tekstu jaką miałam przyjemność czytać, ukazująca w konkretny sposób retoryczne i merytoryczne absurdy jakimi posługują się obecnie politycy.

Jest tylko jedno zdanie, wypowiedzianie przez Pana ministra w trakcie wywiadu, które osobiście zinterpretowałam nieco inaczej niż Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów


…bo od protestów ani pieniędzy nie przybywa w budżecie policji ani innych służb, wręcz przeciwnie – ubywa.

Jako Policjant, Pan Jankowski odnióśł te słowa do faktu nie wypisywania mandatów przez policjantów. Jednak patrząc na kontekst wypowiedzi Pana ministra i jego bezpośrednie odnośniki do akcji protestacyjnej w formie strajku ulicznego, powyższe zdanie uznałam za sugestię. Sugestię, wypowiedzianą mimochodem, że jeśli policja i pozostałe służby rozpoczną strajk uliczny, wtedy nie tylko tych obecnie negocjowanych kwot służby nie zobaczą na oczy, ale dodatkowo, pieniądze obiecane dotychczas zostaną ograniczone…Zdaję sobie sprawę, że każdy widzi, to co chce zobaczyć, ale moi drodzy Ognioodporni, sami zdecydujcie, która wersja bardziej do Was przemawia…

Dlatego też nie dziwi mnie zapowiedziany na 22.09.2018 strajk uliczny służb mundurowych. Dziwię się natomiast decydentom, którzy w trakcie Dnia Strażaka, czy Dnia Policjanta, prężą się przed kamerami TV, oddając hołd członkom służb, by później, zapytani o możliwość polepszenia bytu poprzez płatne w 100% L4, przywrócenie wcześniejszych praw emerytalnych oraz pensję adekwatną do ryzyka podejmowanego w pracy, pozostać nieprzychylnymi funkcjonariuszom.

Słowem końca dodam tylko, że wielka szkoda, że w dodatku do nieofrtunnego wywiadu Pana ministra, Pan Premier nie znalazł czasu na spotkanie z przedstawicielami służb mundurowych. Zwłaszcza w obliczu jego własnych słów sprzed kilku tygodni, kiedy to witając Strażaków wracających ze Szwecji przyznał, że są nie tylko dumą narodu, ale także wspominał z sentymentem, że:

…ja chciałem być strażakiem. Teraz myślę, że każdy będzie chciał …

https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/premier-morawiecki-powital-strazakow-ktorzy-wrocili-ze-szwecji-aa-ewB9-xxtE-UByv.html

Swoją drogą, brak pozytywnej reakcji w kwestii służb mundurowych może odbić się szerokim echem i pokazać, że własnie to właśnie te niedocenione przez rząd służby mają głos. Inaczej mówiąc, te kilkaset tysięcy głosów funkcjonariuszy w zbliżających się wielkimi krokami wyborach będzie mieć znaczenie, bo, parafrazując Pana ministra Zielińskiego:

od braku poszanowania służb ani głosów poparcia nie przybywa w wyborach ani w innych sytuacjach, wręcz przeciwnie – ubywa

Powiedz o nas innym 🙂


2 thoughts on “Brak środków w budżecie vs. nieuchronność wydarzeń”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × 1 =