czyli życie z bohaterem w trybie 24/48

Mamienia Strażaków ciąg dalszy- czyli kto i dlaczego trzyma Ognioodopornych za przysłowiowe “cohones”?

Mamienia Strażaków ciąg dalszy- czyli kto i dlaczego trzyma Ognioodopornych za przysłowiowe “cohones”?

Podczas gdy Polscy Strażacy gasili pożary w  Szwecji, gdzie dokonali rzeczy wręcz nadludzkich i byli wychwalani za profesjonalizm oraz świetną organizację pracy, w sierpniu miną 4 miesiące od czasu kwietniowych rozmów przedstawicieli PSP z Panem Ministrem Joachimem Brudzińskim, dotyczących polepszenia warunków pracy Ognioodpornych Bohaterów w naszym kraju.  Jak pisałam w poprzednim artykule, w trakcie kwietniowego spotkania ze związkowcami PSP, Pan Minister odniósł się pozytywnie tylko do 3 z 7 postulatów Strażaków. Zatem pora zapytać: co de facto wynegocjowali związkowcy?

Jak możemy przeczytać na stronie ZSS FLORIAN, finalnie Pan Minister odmówił Bohaterom nie tylko podwyższenia kwoty bazowej dla wszystkich (plik kwota bazowa, plik uposażenia ), ale także odmówił PSP jakichkolwiek podwyżek,  twierdząc, że “na realizację postulatów, które nie uzyskały akceptacji, nie ma pokrycia w bieżącym budżecie Państwa, a zarezerwowanie odpowiednich środków w budżecie przyszłorocznym wymaga szeregu zmian systemowych i decyzji Rządu oraz Parlamentu…”  Jest to tym bardziej dziwne, że obecny rząd, chwali się w mediach miliardowymi nadwyżkami w budżecie.  
Jednakże moje największe zdziwienie wzbudziła wiara Pana Ministra, który głosem swojego przedstawiciela w zespole negocjacyjnym, usilnie próbował przekonać zebranych, że “Podwyższenie uposażenia zasadniczego w najniższych kategoriach przeciętnie o 202 złote niewątpliwie stanowi czynnik motywacyjny do pełnienia służby w Państwowej Straży Pożarnej…” Owa kwota, wg. przedstawiciela ministerstwa, te 202 pln brutto!,  wg ministerstwa, “z pewnością zachęci do podjęcia służby w PSP…” (dokument pt. Uposażenia Strażaków)

Takie zbywające podejście do tematu wynagrodzeń jednego z 3 najbardziej niebezpiecznych i wymagających psychicznie, fizycznie oraz intelektualnie zawodów świata (oprócz policjanta i żołnierza), na którym w dodatku ciąży nie tylko wysoka odpowiedzialność cywilna, prawna ale też niebezpieczeństwo utraty życia, to drwina z setek kobiet i mężczyzn, którzy na co dzień ratują ludzkie mienie i życie. Oczywiście rzesze internetowych krytyków powiedzą pewnie, że nikt nie każe nikomu być Strażakiem, czy Policjantem…fakt, bo niedługo już na emeryturę odejdą Ci szczęściarze, którzy jeszcze załapali się na stare przepisy i będą mogli swoją chwalebną służbę zakończyć po 15-latach pracy. Jednak za 2200 netto na start i wizję pracy z narażeniem zdrowia i życia przez 25 lat, jakoś nie kwapią się dziś miliony nowych adeptów sztuki gaszenia pożarów, czy ochrony obywateli RP o czym świadczą liczne artykuły w prasie oraz wolne wakaty zarówno w PSP jak i Policji.

Dla tych czytelników, którzy nie są na co dzień związani ze Strażą (lub/i służbami) przedstawię w liczbach, co taki młody Strażak, zakładając, że jest singlem, może sobie nabyć za 2200 pln w moim rodzinnym mieście potocznie zwanym “Paprykarzowem”:

  • wynajem pokoju w sublokatorce: od 500+ pln/mc zależnie od liczby osób w pokoju/mieszkaniu
  • wynajem kawalerki: od 1000+ pln/mc +opłaty i to gdzieś na obrzeżach miasta (średnio 1700pln)
  • sieciówka na autobusy: średnio 100 pln/mc
  • wyjście do klubu/teatru/kina/restauracji: od 100+ pln na jeden wieczór
  • podstawowe zakupy w sieci sklepów Robaczek w Kropki lub innym dyskoncie: minimum od 100+ pln/tydzień za samo jedzenie bez chemii (chociaż niektórzy z moich studentów na US udowodnili, że mogą przeżyć za 30 pln/tydzień, a jeden kaskader wydał tyle na jedzenie na miesiąc)
  • nowa para dobrej jakości butów skórzanych (nie sandałów): od 150+ pln
  • nowa para dobrej jakości jeansów: od 80+ PLN 
  • fryzjer – od 30+ pln w zależności od salonu i fryzury
  • telefon komórkowy – od 25+ pln (żeby połączenia miały ręce i nogi + dawkę internetu)

Jak sami widzicie, żyć, nie umierać, ponieważ pieniądze za ryzykowanie życia w trybie 24/48, przynajmniej w Szczecinie, skończą się na opłatach za mieszkanie i jedzenie…

Dlatego też tak bardzo dziwię się, że związkowcy dali się omamić wizjom zespołu negocjacyjnego nie tylko w kwestii podwyżek (może kiedyś, ale nie teraz), wieku emerytalnego Bohaterów (na chwilę obecną nie ma powrotu do dawnego systemu), czy odpłatnych zwolnień lekarskich (płatne 100% będzie tylko 60 dni w roku). Najdziwniejsze dla mnie jest jednak zamknięcie ust przedstawicielom Straży ministerialnymi obietnicami w temacie programu Mieszkanie+! W trakcie kwietniowego spotkania PSP z Panem Ministrem, ten obiecał, że wydzieli pulę mieszkań dla Strażaków…więc ja się pytam, gdzie ta pula? Przecież już trąbi się na lewo i prawo, że te lokale już są, kolejne już powstają niczym grzyby po deszczu, i to właśnie do tych lokali, jak niedawno się okazało, będą dopłaty i to nie małe. Strażackie rodziny zazwyczaj też do najmniejszych nie należą, więc kilkupokojowe mieszkanie, i to z dopłatą przez kilka lat, przyda się bardzo szerokiej rzeszy Ognioodpornych Bohaterów…oczywiście na obietnicach się skończyło, a związkowcy pracujący w zespole negocjacyjnym chyba zapomnieli spytać o konkrety tej propozycji, ponieważ brak jest jakiejkolwiek informacji na ten temat w opiblikowanych przez ZSS Florian dokumentach podsumowujących pracę zespołu negocjacyjnego.

Zastanawiało mnie więc, jakim cudem, przedstawiciele Straży tak łatwo odpuścili twarde negocjacje? Dlaczego nie zagrozili przedtsawicielom ministerstwa strajkiem? Dlaczego dają trzymać się żelazną ręką za przysłowiowe “cohones”??? Po głębszym namyśle, mój akademicki mózg rozgryzł tajemnicę pustych obietnic MSWiA, które wg. wyników “negocjacji” i tak nie zostaną spełnione w obecnej kadencji! Jak się okazuje, przyczyna jest tak prosta, że łatwo ją przeoczyć tym, którzy bezpośrednio związani są z tematem – STRAŻACY NIE  MAJĄ MOŻLIWOŚCI AKTYWNEGO STRAJKU! Rozkładając ten arcyciekawy impas na czynniki pierwsze, doszłam do wniosku, że zawodowi Ognioodporni nie mają  żadnej możliwości podjęcia akcji protestacyjnej, na tyle efektywnej, by coś nią zmienić na lepsze, ponieważ:

  • nie mogą odmówić wyjazdu na akcję, gdyż za to grozi zwolnienie dyscyplinarne
  • nie mogą ratować wybiórczo mienia, czy osób, ponieważ w przypadku strat, czy ofiar grozi im sąd
  • nie mają więc żadnego narzędzia, które pozwoliłoby im publicznie okazać swoje niezadowolenie w sposób etyczny i zgodny z prawem

Dlatego też, cała Strażacka brać, od kilku tygodni patrzy i dzielnie kibicuje kolegom i koleżankom z Policji, gdzie np. w drogówce, zamiast mandatów daje się pouczenia, a dzisiaj wprowadzono strajk włoski (Gazeta Prawna) Taka forma protestu da Państwu po kiesie, jednocześnie nie narażając funkcjonariuszy chociażby na kary dyscyplinarne.

Na koniec pozwólcie, że zacytuję Pana Premiera Morawieckiego i Ministra Brudzińskiego, którzy pękali z dumy, kiedy zastępy PSP wracały z 2-tygodniowej akcji w Szwecji:

Jesteśmy niebywale dumni z tego, że po raz kolejny potwierdziliście naszą solidarność europejską. Potwierdziliście naszą narodową specjalność: solidarność z innymi w trudnych momentach. Jak wyjeżdżaliście to nasze serca drżały z obawy i dumy – z dumy, bo wiedzieliśmy, że staniecie na wysokości zadania. Dziękuję Wam za profesjonalizm, wytrwałość i pracę w Szwecji. Drodzy strażacy jestem z Was dumny, Polska jest z Was dumna.

(Premier do strażaków wracających ze Szwecji: Polska jest z was dumna)

Szkoda tylko, że duma ta przełożyła się jedynie na kolejną cegiełkę w PR dla rządu, a nie w długofalowym docenieniu ciężkiej pracy. 

Podczas gdy Pan Premier odniósł się do dumy narodowej, Pan Minister wychwalał w sumie tylko Pana Premiera dziękując mu za za program modernizacji Służb Mundurowych :

dzięki któremu mogliśmy zaprezentować Szwecji profesjonalnie wyposażonych strażaków. […] Program modernizacji będzie trwał, bo jestem przekonany, że mamy w osobie pana premiera polityka, który doskonale wie, że na bezpieczeństwie nie można oszczędzać…

(Premier do strażaków wracających ze Szwecji: Polska jest z was dumna)

Jak widać “nie można oszczędzać” na bezpieczeństwie Polaków, ale tylko w przemowie emitowanej dla TV, w PR’ze dla reszty Europy, która przez te dwa tygodnie widziała, jak dzielnie samowystarczalni Polscy Ognioodporni ratowali Szwecję przed ogniem. Szkoda, że zamknięte dla mediów negocjacje ze związkowcami i brak docenienia Ogniooodpornych przez ministerstwo, w kwestiach najbardziej dla Strażaków istotnych, to już zupełnie inna sprawa…

Powiedz o nas innym 🙂


6 thoughts on “Mamienia Strażaków ciąg dalszy- czyli kto i dlaczego trzyma Ognioodopornych za przysłowiowe “cohones”?”

  • Cześć. Fajny artykuł ukazujący prawdę k pracy i zarobkach strażaków.
    Czytając artykuł nasuwa mi się pewna refleksja. Jeżeli chodzi o zaostrzone formy protestu to są one możliwe. Wystarczy aby caly stan JRG wyraził chęć oddania krwi w jednym konkretnym dniu i sprawa jest załatwione. Akcja ma powodzenie, ale tylko przy wsparciu druhów z OSP, a w zasadzie ich poparciu dążeń kolegów z PSP. Do tego potrzrbna jest koordynacja na szczeblu krajowym, a tam jak wiemy bija sie o stołki, a nie o strażaka. Pozdrawiam.

  • Problem który nie został tu poruszony to działalność kolegów z Solidarności strażackiej którzy nie przyłączają się do Protestu Federacji tutaj należy dodać że nie ma wytłumaczenia innego na to zachowanie niż pojednanie Związku Zawodowego Solidarność z obecnym Rządem. Nie są rozumiani wśród swoich członków co dodatkowo psuje wewnętrzną atmosferę w służbie jaka jest PSP . Nazwać to trzeba po imieniu Łamistrajki.

    • JAK BYŚ SIĘ ZAINTERESOWAŁ GRUBIEJ SYTUACJĄ W SOLIDARNOŚCI, to byś wiedział że sitwa siedząca przy jej sterach została obalona. A głąby bojąc się upadku i linczu sami rozwiązali krajówkę. I choć nowe władze chcą się przyłączyć do protestu, to nie mają narzędzi dopóki nie uprawomocnią nowej sekcji…

    • SOLIDARNOŚCI, to byś wiedział że sitwa siedząca przy jej sterach została obalona. A głąby bojąc się upadku i linczu sami rozwiązali krajówkę. I choć nowe władze chcą się przyłączyć do protestu, to nie mają narzędzi dopóki nie uprawomocnią nowej sekcji…

  • W województwie w którym służę większość nowych komendantów wywodzi się z S lub blisko związani.
    Dużo funkcyjnych otrzymało stanowiska lub awanse więc teraz muszą się podporządkowywać .A reszta
    “Bohaterowie w akcji” a w strażnicy ……..szkoda pisać
    Dlatego akcja protestacyjna tak wygląda w straży.

  • Jakie związki? Kiedyś solidarność próbowała coś zrobić, ale obecnie to ta sama banda co rząd i komendanci wojewódzcy, więc sami sobie nie zaszkodzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 − 3 =